Bo czyż nie jest tak, że autor w jakiś sposób zawsze się uzewnętrznia? Nawet jeśli opisywany przez niego świat i opisywani przez niego ludzie są tylko wytworem jego wyobraźni, to przecież zawsze są jakimś przejawem jego życia wewnętrznego. Jego duszy. Istoty jego człowieczeństwa. Impulsami elektromagnetycznymi w jego mózgu. Między słowami kryje się ekshibicjonistycznie ujawniana prawda. Między jedną linijką a drugą. W pustej przestrzeni. Niedomówieniach.
Joanna Kotyńska

wtorek, 18 lipca 2017

Czasami jestem tylko cieniem. Ciemnym kształtem widocznym na moście. Spotykam ciebie i stajesz mi się bliski. Zamieniam się wtedy w tęczę emocji. Żółta radość, pomarańczowy entuzjazm, czerwona czułość, zielona nadzieja, błękitne zaangażowanie, fioletowy niepokój. Kolory tańczą we mnie szalonego kankana, aż gasnę, bo w pewnym momencie zabierasz mi każdy z nich. Nie mówisz przy tym ani słowa. Wkrada się niepokój, chcę zniszczyć zaangażowanie, gubię nadzieję, boję się, że czułość nic nie znaczyła, znikają entuzjazm i radość. Znów zmieniłam się w ciemny kształt i krzyczę na moście z wewnętrznego bólu.
CIRI LINDHOLM
30.I.1999, Uppsala — jedyna i pierworodna córka znanych rodziców, biznesmena oraz malarki, po których nie odziedziczyła ani smykałki do interesów ani talentu plastycznego — uczennica drugiej klasy na profilu Individuella programmetnie wiem, kim jestem, a muszę decydować, kim będę — właścicielka najpiękniejszej istoty na świecie, Lovisy
        Co, gdybym pocałował wszystkie miejsca, które nauczyłaś się w sobie nienawidzić? Co, gdybym położył na nich dłonie i pozostawił je tam wystarczająco długo, by moje ciepło połączyło się z twoim, aż zapomnisz o tym, że kiedykolwiek było powietrze pomiędzy twoją i moją skórą? Co, gdybym kochał wszystkie twoje wstręty i co, gdybym spędzał dni, brudząc twój umysł wcześniej wyprany? Pokazał ci nowe obrazy tej samej ciebie, której zaczęłaś unikać w lustrze?
        Co, gdybym powiedział, że to, co mówią, to nieprawda i wypełnił twoje uszy najszczerszymi słowami w języku, którego przestałaś używać? Co, jeśli zasadziłbym nowe kwiaty w miejscach, na które się krzywiłaś i nauczył cię ich imion, gdy rozkwitają? Co, gdybym powiedział, abyś nigdy ich nie zrywała i pozwalała płatkom dekorować podłogę, podczas gdy wirujesz poprzez swoje życie? Co, gdybyś zapomniała, że kiedykolwiek byłaś czymś innym niż pięknem?